Szachy

Dlaczego warto grać w szachy? czyli kilka słów o mojej filozofii szachów

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

„Dlaczego mam nauczyć się grać w szachy? Co mi to da?”

To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Wielokrotne powtarzanie tego samego zanudziłoby mnie na śmierć. Postanowiłem więc, że najwyższa pora odpowiedzieć na nie w formie wpisu.

Moja przygoda z szachami – czyli późny i trudny start

Rozpocząłem przygodę z grą w szachy dość późno jak na juniorskie starty. Nauczył mnie mój przyjaciel, kuzyn – Ksawery. Było to pod koniec Szkoły Podstawowej, gdy miałem 11 lat. Przez sześć lat rywalizacji juniorskiej osiągnąłem całkiem sporo jak na moje niewygórowane, początkowe oczekiwania względem królewskiej gry. W rodzinie się nie przelewało i w tamtym czasie szczytem moich marzeń był zakup nowych (nieużywanych) szachów ze sklepu oraz możliwość uczenia się od bardziej doświadczonych szachistów. Nie zdziwi Cię więc zapewne, że każdy sukces cieszył mnie podwójnie. Nawet to, a może szczególnie to, że miałem przyjemność uczyć się od naprawdę topowych szachistów z Trójmiasta. Na początku była Pani Justyna Miłosz, potem Witosław Walkusz, Maciej Kuśmierz i w końcu – dzięki pomocy znajomych i sponsorów – siedmiokrotny Mistrz Świata w rozwiązywaniu zadań szachowych – Piotr Murdzia.

Dlaczego szachy?

Pomogły mi w życiu. Bez dwóch zdań. Zmieniły moje życie na lepsze. Umożliwiły mi podróżowanie po niemal całej Polsce i pierwsze wyjazdy do Europy. Odnoszę wrażenie, że to dość bogaty zestaw doświadczeń jak dla nastolatka, który mając 10 lat kopał się po czole na kartofliskach piłkarskich. A jeśli dodam do tego  fakt, że w trakcie kariery juniorskiej zwyciężyłem w międzynarodowym turnieju w Barcelonie, zdobyłem 6 miejsce w Budapeszcie czy też osiągnąłem 6 miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów to mamy komplet najlepszych wspomnień z czasów juniorskich, które zostaną ze mną na całe życie.

 

Kiedyś to się grało… w okularach przeciwsłonecznych! 🙂 Barcelona, Hiszpania

Jakie ważne lekcje życiowe przyniosły mi szachy?

Przy szachownicy nauczyłem się wielu rzeczy. Dziś podzielę się trzema lekcjami, które sprawiły, że moje życie jest bardziej świadomie i bardziej skuteczne. Po pierwsze, nauczyłem się przegrywania. Tak, tak powiesz i zapytasz – Co mi to da? przecież wszędzie mogę nauczyć się przegrywać! To prawda, wszędzie. Równolegle do tego szachy są grą sprawiedliwą, nie ma bocznych podmuchów wiatru (jak w skokach narciarskich), niesłusznie uznanych bramek (piłka) czy też nieodgwizdanego błędu kroków w ostatniej, decydującej o losach meczu koszykówki, akcji. I tu płynnie przechodzimy do drugiej ważnej lekcji czyli odpowiedzialności. Odpowiedzialność może dzielić się na cztery obszary: na siebie, na kogoś, na sytuację lub na siły wyższe. Badania potwierdzają, że największe sukcesy w życiu odnoszą osoby, które biorą odpowiedzialność na siebie. Szachy uczą odpowiedzialności. I w końcu po trzecie w szachach nauczyłem się dyscyplinystrategicznego myślenia. Szachy nauczyły mnie tego, że jeżeli coś sobie wymyślę i zaplanuję, czyli przemyślę strategicznie i zgodnie z prawidłami sztuki dowodzenia – wezmę odpowiedzialność za sukces i porażkę – to osiągnę znacznie więcej.

Moja filozofia szachów

W czasach juniorskich byłem w czołowej trójce rozgrywek makroregionalnych (wojwództwa: pomorskie i kujawsko-pomorskie) i ocierałem się o czołówkę kraju, ale nigdy nie zagościłem w niej na stałe. W związku z mało ciekawą sytuacją szachów podjąłem, podobnie jak wielu moich znajomych, decyzję że trzeba szukać miejsca poza rozgrywkami szachowymi. Dorosłe życie wiąże się, przynajmniej według mnie, z odpowiedzialnością. Postanowiłem więc, że dalej będę blisko szachów, że otworzę Szkołę Szachową i dochód z niej pozwoli mi się utrzymać. Tak jak postanowiłem, tak też zrobiłem, choć początki były trudne. W związku z potrzebą samofinansowania, samostanowienia, już w wieku 16 lat udzielałem pierwszych korepetycji szachowych, zaś nieco ponad rok później przeprowadziłem pierwsze zajęcia szachowe w przedszkolu. Pamiętam jak dziś, gdy kilka chwil po uzyskaniu pełnoletności otworzyłem działalność gospodarczą i wpadłem w tarapaty. Nie miałem za co zapłacić ZUS-u:) w tamtym czasie pozyskiwałem pierwszych klientów edukacyjnych. To był 2012-2013 rok, gdy większość znajomych mówiła że ulotki nie działają. Hola, hola! pomyślałem. Skoro nikt nie wierzy w taki sposób, to ja zrobię ulotki! 🙂 Pierwsze 100 zł zainwestowane w narzędzie marketingowe + moja determinacja sprawiły, że szybko rozbudowałem działalność i do dziś nauczyłem ponad 2000 uczniów podstaw gry w szachy. W międzyczasie rozpocząłem też współpracę z dorosłymi i w półtorej roku przeszkoliłem ponad 1000 dorosłych kursantów. Uczyłem rodziców i nauczycieli. Uczyłem również pracowników korporacji i prezesów wielkich firm.

Na kilka chwil przed szkoleniem dla ogromnej korporacji w Warszawie

Obecnie współpracuję z biznesem (B2B) oraz z ponad 50 placówkami edukacyjnymi, na czele z Wydziałem Edukacji Miasta Gdańsk, Kuratorium Oświaty w Gdańsku i wiodącym wydawnictwem edukacyjnym MAC. Przez ponad 6 lat kariery nauczyciela zauważyłem, że to czego potrzebują Polacy nazywa się ze staropolska edutainment – czyli połączenie edukacji z rozrywką. W wielu miejscach szachy przedstawiane są jako gra królewska, jako gra która może pomóc w rozwoju. Jednak wciąż największy nacisk kładzie się na aspekt sportowy gry w szachy. Oczywiście nie mam nic przeciwko grze w szachy, ale z drugiej strony…

Czy wiesz 1 na ilu młodych sportowców zostaje zawodowcem?

Jeden na 10000.

Tak wynika z badań. Znając tą statystykę przychylam się ku opcji, w której szachy służą jako narzędzie do rozwoju i tego się trzymam w moim przekazie. Zaś wszystkim zawodowcom gratuluję odwagi i życzę wielu sukcesów. Gratuluję i podziwiam, to ogromne wyzwanie i jeszcze większy wysiłek, by zostać zawodowym arcymistrzem. Ja nim nie jestem i już raczej nie zostanę. Widzę dla siebie miejsce gdzie indziej. Jestem ambasadorem królewskiej gry, wychodzę na duże sceny i opowiadam o tym czego mogą szachy nauczyć. Czuję się w tej roli coraz lepiej i odpowiada mi ona. Muszę jeszcze dużo się nauczyć nim osiągnę mistrzostwo, ale mam już za sobą dwa ogromne wystąpienia z których jestem bardzo dumny. Pierwsze, 10 marca 2018 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie podczas konferencji Polko Bądź Zdrowsza i drugie, 25 marca 2018 roku na jednej z najbardziej popularnych i prestiżowych konferencji na świecie – konferencji TEDxAGHUniversity 2018. Jak zaczynać karierę mówcy to tylko z grubej rury:)

Stadion Narodowy, konferencja Polko Bądź Zdrowsza, Warszawa 10.03.2018
TEDxAGHUniversity 2018, Kraków 25.03.2018

Co dalej?

Chcę, aby szachy zagościły w Polskich domach. Poważnie. Od przedszkola do Opola  dorosłych. Od 3 letniej Monisi do 72 letniej Pani Krysi.

Rozgrywka rodzinna u mnie w domu

Od edukacji do biznesu. Widzę w tym dużo sensu. W końcu…

To da się zrobić! 🙂

Wierzę, że Polaków nie trzeba specjalnie przekonywać do gry w szachy, ale na wszelki wypadek napisałem ten artykuł i niech zwieńczeniem tego wpisu będzie jedno z ulubionych zdań uczestników moich warsztatów:

Dlaczego masz grać w szachy? Nie wiem, nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Za to wiem, że każdy znajdzie coś dla siebie w tej królewskiej grze. Przede wszystkim jednak pamiętaj: nie musisz grać w szachy dla grania w szachy. Możesz zagrać dla Twojego i Twoich bliskich rozwoju. 15 minut w tygodniu gry w szachy w długim okresie czasu może zdziałać cuda.

Masz pomysł jak rozwinąć szachy w Polsce? Jesteś z edukacji lub z biznesu? A może widzisz rozwiązanie łączące te dwie branże? Pogadajmy o tym. Napisz do mnie maila na michal@kanarkiewicz.pl  🙂

Serdeczności
Michał

foto: http://fotoblysk.com/

PS. Gdybyś chciała/chciał nauczyć się gry w szachy, wpadnij tutaj po moją książkę: https://sklep.kanarkiewicz.pl/lekcjastrategii

PPS. Na dniach otwieram drugiego bloga, o nieco innej tematyce:)

2 komentarze

  1. Ja umiem grać w szachy, ale jakoś wielkiej pasji w tym nie widzę. Wolę dużo szybsze rozrywki. Niemniej gratuluję zapału!

    • Michał Kanarkiewicz Reply

      Rozumiem, każdy ma prawo do wyboru. Dzięki za życzenia – Tobie również wiele dobrego! 🙂

Napisz komentarz

Loading...