Author

Michał Kanarkiewicz

Browsing

Szkolenia Szachowe dla Nauczycieli i Rodziców

To będzie bardzo osobisty wpis, choć dotyczy statystyk – wchodzisz na swoją odpowiedzialność… ponad 400 nauczycieli – kursantów w 2018 roku i średnia ocen 9,17/10

UWAGA, UWAGA: od razu wyjaśniam, że ten post służy pokazaniu pewnego procesu, a nie pustemu chwaleniu się cyferkami.

Jak wiecie – prowadzę bardzo dużo szkoleń. Głównie dla branży edukacyjnej i korporacji. Podczas majówki postanowiłem się przyjrzeć ewaluacji szkoleń szachowych dla nauczycieli w 2018 roku. Z ponad 400 ankiet wynika, że nauczyciele oceniają moje szkolenia średnio na 9,17 w skali 10 punktowej, co bardzo mnie cieszy i czuję wewnętrzną satysfakcję. Tym bardziej, gdy przypomnę sobie jak w 2016 roku rozpoczynałem i to ze średnią poniżej 6,5:)

Szkolenia Szachowe dla nauczycieli – FILM

Zaglądając w głąb ankiet, do pytań opisowych, można wywnioskować, że najmocniejszymi stronami szkolenia są:

  • bardzo przystępne i precyzyjne tłumaczenie zasad
  • praktyczne zadania i gry
  • zaangażowanie prowadzącego
Referencje od Vicedyrektor SP w Izabelinie

Zdarzają się też mniej zadowoleni kursanci, którzy wskazują jeden obszar do poprawy:

  • za krótko trwało, chcemy więcej

Ale to akurat jest dla mnie super informacja zwrotna, bo gdy słyszę po szkoleniu: „za krótko trwało, chcemy więcej takich szkoleń” to miło się robi na sercu i aż chce się prowadzić szkolenia dalej! 😉 I wiesz co? to super uczucie, ale chcę Ci powiedzieć, że to wszystko ma też swoją cenę.

➡ Ten, kto mnie zna, wie że ja właściwie non-stop się uczę od mądrzejszych ode mnie osób i nieustannie poszukuję nowych źródeł wiedzy i inspiracji. Mówię o tym dlatego, że dziś może Ci się wydawać, że chwalę się cyferkami, ale ja bardziej chcę Ci pokazać pewien proces.

➡ Gdy pod koniec 2016 roku zaczynałem prowadzić najpierw warsztaty i wykłady otwarte, a potem szkolenia, to naprawdę moja średnia ocen była mówiąc wprost: dramatycznie słaba. Pamiętam jak dziś, gdy wyczytałem z pierwszej ewaluacji, że mam jeszcze dużo do nauczenia się i że ankietowany uważa „ja bym poprowadził ten warsztat lepiej”. No i wiesz co? Być może miał rację, nie powiem – podrażniło mnie to. Podrażniło mnie to do pracy nad sobą.

➡ A do zmiany miałem niemal wszystko, no może z wyjątkiem merytoryki (no w sumie to grać w szachy umiem, uczyć ponoć też). Patrzyłem się w podłogę, a mój głos to był niczym struś pędziwiatr, ale z dodatkiem seplenienia. Od tamtego czasu, przez półtorej roku, bardzo wiele pracowałem: nad barwą i tonem głosu, nad sposobami prowadzenia szkoleń, nad postawą na scenie. I wiecie co? wciąż jest bardzo dużo do poprawy.

➡ Oczywiście: mógłbym usiąść w domu na dupie, popłakać się i nie pracować nad moimi słabościami. Tyle, że ja się moimi słabościami nie zrażam. Raczej po prostu wiem, że edukacja to proces. Każda, odpowiednio przepracowana, porażka, przynosi mi cenną lekcję na przyszłość. W NBA jest taki zespół jak Philadelphia 76ers, który ma hasło #TrustTheProcess. Dostawali, regularnie od kilku lat baty, aż w końcu w tym roku weszli do PlayOffów i zaczęli mieszać. Co prawda przegrali w PO z moimi ukochanymi Celtami <3, ale mieszali i coś czuję, że będą mieszać w następnych latach.

➡ I tak jak samo jak Phila, ja też wierzę w proces. Nie wierzę w to, że rodzimy się Mozartami, Einsteinami czy innymi Kasparowami. Wierzę w to, że owszem – są predyspozycje, ale jeszcze ważniejsza jest praca nad nim, zaś najważniejsza jest wytrwałość w działaniu i do tego Was, ale też siebie zachęcam.

W końcu #ToDaSięZrobić bo nawet taki koleś (w dużej części introwertyk) jak ja nauczył się prowadzić szkolenia i (coraz lepiej) występować publicznie:)

Od jakiego wieku można rozpocząć naukę gry w szachy?

Od jakiego wieku można rozpocząć naukę gry w szachy?

Każdego tygodnia dostaję to pytanie, tym razem zadała je Katarzyna i na jej prośbę popełniam ten wpis.

Myślę, że nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. W mojej opinii należy podejść do każdego dziecka jak do drzewa, a nie jak do lasu. Każde drzewo w lesie jest inne, tak samo jest z dziećmi – każde jest inne. Aby nie być gołosłownym odpowiem tak: w Polsce standardem początku szachowej przygody staje się 5-6 rok życia. Coraz częściej jednak już czterolatki sięgają po szachy, a w mojej praktyce nauczyciela szachów zdarzyło się już uczyć nawet 3 () letnią Zosię.

Jak sprawdza się w praktyce nauka gry w szachy małych dzieci?

Myślę, że najlepiej zapytać o to… małe dzieci. Choćby bohatera tego zdjęcia, Alexa. Oto filmik z jego wypowiedzią z 2016 roku, gdy miał pięć lat.

Historia Alexa…

[Kartka w przyszłość – do Alexa, lat 7]

Pamiętam, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy z Alexem. To było blisko 3 lata temu, kilka miesięcy po śmierci jego mamy…

Alex na jednym z naszych pierwszych spotkań

Joanny nigdy nie miałem przyjemności poznać, ale 29 kwietnia obchodziła 40-te urodziny i wymyśliłem sobie, że fajnie będzie się z młodym zobaczyć. Alex jest jednym z moich najwierniejszych uczniów. Nauczyłem go grać w szachy, gdy miał 4 latka i absolutnie uwielbiam tego dzieciaka. I choć przez ostatni rok mniej jest okazji do spotkań, to dziś było święto. Ten dzieciak to zaprzeczenie wszystkich norm. Wychowywany bez matki, dwujęzyczny, wyzwania z językiem polskim, problemy z koncentracją i cierpliwością (nad tym głównie pracowaliśmy przy szachownicy przez ponad rok).

Dziś to zupełnie inny młody człowieczek niż w październiku 2015 roku, gdy go poznałem. Potrafi dobrze mówić w dwóch językach, jest skoncentrowanym, cierpliwym i nad wyraz uroczym młodym dżentelmenem.

Ale tego wszystkiego nie byłoby bez wsparcia rodziny i bliskich. Chcę tu wspomnieć o szkockiego pochodzeniu rugbyście Colin Banyard​ (good job Sir!), który w trudnej roli ojca radzi sobie naprawdę dobrze i pomimo częstych wyjazdów zagranicznych jest wspierającym tatą oraz o roli dziadków, a szczególnie babci – mamie Joanny.

Dobrochna Pawlicka​ to co robi z młodym przechodzi ludzkie pojęcie. Ona go wozi wszędzie, na każde zajęcia i czasem mam wrażenie, że nigdy nie odpoczywa. A ona zawsze z tym czarującym uśmiechem przywozi i odbiera młodego.

Alex dziś

Młody, gdy kiedyś (pewnie wkrótce) przeczytasz ten wpis, to się uśmiechnij, bo mimo że Twoja mama jest już w niebie, to babcię, dziadka i tatę, to Ty masz z kosmosu. I niech czerwona kokardka i uśmiech zawsze towarzyszą Ci na drodze do Twojego szczęśliwego życia. Miło mi będzie, gdy czasem do mnie wpadniesz, zagramy w szaski i sobie powspominamy wygłupy:)

Wygłupy na zajęciach 🙂

Twój nauczyciel szachów
Michał

PS. Jest nawet taka historia, o której mało osób do tej pory wiedziało, że we wrześniu 2017 mieliśmy być wspólnie z Alexem w telewizji śniadaniowej, aby pogadać o szachach dla milionów Polaków. Do tematu ostatecznie, na ostatniej prostej, nie doszło, ale kto wie może w tym roku…?😉

 

Odpowiadając na pytanie…

Podsumowując i zawężając wypowiedź do jednego zdania. Odpowiedź na pytanie: Od jakiego wieku można rozpocząć naukę dzieci? brzmi:

Od przedszkola do… Opola, bo 72-letnią Panią Krysię też nauczyłem grać w szachy😉

Dlaczego warto grać w szachy? czyli kilka słów o mojej filozofii szachów

„Dlaczego mam nauczyć się grać w szachy? Co mi to da?”

To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Wielokrotne powtarzanie tego samego zanudziłoby mnie na śmierć. Postanowiłem więc, że najwyższa pora odpowiedzieć na nie w formie wpisu.

Moja przygoda z szachami – czyli późny i trudny start

Rozpocząłem przygodę z grą w szachy dość późno jak na juniorskie starty. Nauczył mnie mój przyjaciel, kuzyn – Ksawery. Było to pod koniec Szkoły Podstawowej, gdy miałem 11 lat. Przez sześć lat rywalizacji juniorskiej osiągnąłem całkiem sporo jak na moje niewygórowane, początkowe oczekiwania względem królewskiej gry. W rodzinie się nie przelewało i w tamtym czasie szczytem moich marzeń był zakup nowych (nieużywanych) szachów ze sklepu oraz możliwość uczenia się od bardziej doświadczonych szachistów. Nie zdziwi Cię więc zapewne, że każdy sukces cieszył mnie podwójnie. Nawet to, a może szczególnie to, że miałem przyjemność uczyć się od naprawdę topowych szachistów z Trójmiasta. Na początku była Pani Justyna Miłosz, potem Witosław Walkusz, Maciej Kuśmierz i w końcu – dzięki pomocy znajomych i sponsorów – siedmiokrotny Mistrz Świata w rozwiązywaniu zadań szachowych – Piotr Murdzia.

Dlaczego szachy?

Pomogły mi w życiu. Bez dwóch zdań. Zmieniły moje życie na lepsze. Umożliwiły mi podróżowanie po niemal całej Polsce i pierwsze wyjazdy do Europy. Odnoszę wrażenie, że to dość bogaty zestaw doświadczeń jak dla nastolatka, który mając 10 lat kopał się po czole na kartofliskach piłkarskich. A jeśli dodam do tego  fakt, że w trakcie kariery juniorskiej zwyciężyłem w międzynarodowym turnieju w Barcelonie, zdobyłem 6 miejsce w Budapeszcie czy też osiągnąłem 6 miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów to mamy komplet najlepszych wspomnień z czasów juniorskich, które zostaną ze mną na całe życie.

 

Kiedyś to się grało… w okularach przeciwsłonecznych! 🙂 Barcelona, Hiszpania

Jakie ważne lekcje życiowe przyniosły mi szachy?

Przy szachownicy nauczyłem się wielu rzeczy. Dziś podzielę się trzema lekcjami, które sprawiły, że moje życie jest bardziej świadomie i bardziej skuteczne. Po pierwsze, nauczyłem się przegrywania. Tak, tak powiesz i zapytasz – Co mi to da? przecież wszędzie mogę nauczyć się przegrywać! To prawda, wszędzie. Równolegle do tego szachy są grą sprawiedliwą, nie ma bocznych podmuchów wiatru (jak w skokach narciarskich), niesłusznie uznanych bramek (piłka) czy też nieodgwizdanego błędu kroków w ostatniej, decydującej o losach meczu koszykówki, akcji. I tu płynnie przechodzimy do drugiej ważnej lekcji czyli odpowiedzialności. Odpowiedzialność może dzielić się na cztery obszary: na siebie, na kogoś, na sytuację lub na siły wyższe. Badania potwierdzają, że największe sukcesy w życiu odnoszą osoby, które biorą odpowiedzialność na siebie. Szachy uczą odpowiedzialności. I w końcu po trzecie w szachach nauczyłem się dyscyplinystrategicznego myślenia. Szachy nauczyły mnie tego, że jeżeli coś sobie wymyślę i zaplanuję, czyli przemyślę strategicznie i zgodnie z prawidłami sztuki dowodzenia – wezmę odpowiedzialność za sukces i porażkę – to osiągnę znacznie więcej.

Moja filozofia szachów

W czasach juniorskich byłem w czołowej trójce rozgrywek makroregionalnych (wojwództwa: pomorskie i kujawsko-pomorskie) i ocierałem się o czołówkę kraju, ale nigdy nie zagościłem w niej na stałe. W związku z mało ciekawą sytuacją szachów podjąłem, podobnie jak wielu moich znajomych, decyzję że trzeba szukać miejsca poza rozgrywkami szachowymi. Dorosłe życie wiąże się, przynajmniej według mnie, z odpowiedzialnością. Postanowiłem więc, że dalej będę blisko szachów, że otworzę Szkołę Szachową i dochód z niej pozwoli mi się utrzymać. Tak jak postanowiłem, tak też zrobiłem, choć początki były trudne. W związku z potrzebą samofinansowania, samostanowienia, już w wieku 16 lat udzielałem pierwszych korepetycji szachowych, zaś nieco ponad rok później przeprowadziłem pierwsze zajęcia szachowe w przedszkolu. Pamiętam jak dziś, gdy kilka chwil po uzyskaniu pełnoletności otworzyłem działalność gospodarczą i wpadłem w tarapaty. Nie miałem za co zapłacić ZUS-u:) w tamtym czasie pozyskiwałem pierwszych klientów edukacyjnych. To był 2012-2013 rok, gdy większość znajomych mówiła że ulotki nie działają. Hola, hola! pomyślałem. Skoro nikt nie wierzy w taki sposób, to ja zrobię ulotki! 🙂 Pierwsze 100 zł zainwestowane w narzędzie marketingowe + moja determinacja sprawiły, że szybko rozbudowałem działalność i do dziś nauczyłem ponad 2000 uczniów podstaw gry w szachy. W międzyczasie rozpocząłem też współpracę z dorosłymi i w półtorej roku przeszkoliłem ponad 1000 dorosłych kursantów. Uczyłem rodziców i nauczycieli. Uczyłem również pracowników korporacji i prezesów wielkich firm.

Na kilka chwil przed szkoleniem dla ogromnej korporacji w Warszawie

Obecnie współpracuję z biznesem (B2B) oraz z ponad 50 placówkami edukacyjnymi, na czele z Wydziałem Edukacji Miasta Gdańsk, Kuratorium Oświaty w Gdańsku i wiodącym wydawnictwem edukacyjnym MAC. Przez ponad 6 lat kariery nauczyciela zauważyłem, że to czego potrzebują Polacy nazywa się ze staropolska edutainment – czyli połączenie edukacji z rozrywką. W wielu miejscach szachy przedstawiane są jako gra królewska, jako gra która może pomóc w rozwoju. Jednak wciąż największy nacisk kładzie się na aspekt sportowy gry w szachy. Oczywiście nie mam nic przeciwko grze w szachy, ale z drugiej strony…

Czy wiesz 1 na ilu młodych sportowców zostaje zawodowcem?

Jeden na 10000.

Tak wynika z badań. Znając tą statystykę przychylam się ku opcji, w której szachy służą jako narzędzie do rozwoju i tego się trzymam w moim przekazie. Zaś wszystkim zawodowcom gratuluję odwagi i życzę wielu sukcesów. Gratuluję i podziwiam, to ogromne wyzwanie i jeszcze większy wysiłek, by zostać zawodowym arcymistrzem. Ja nim nie jestem i już raczej nie zostanę. Widzę dla siebie miejsce gdzie indziej. Jestem ambasadorem królewskiej gry, wychodzę na duże sceny i opowiadam o tym czego mogą szachy nauczyć. Czuję się w tej roli coraz lepiej i odpowiada mi ona. Muszę jeszcze dużo się nauczyć nim osiągnę mistrzostwo, ale mam już za sobą dwa ogromne wystąpienia z których jestem bardzo dumny. Pierwsze, 10 marca 2018 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie podczas konferencji Polko Bądź Zdrowsza i drugie, 25 marca 2018 roku na jednej z najbardziej popularnych i prestiżowych konferencji na świecie – konferencji TEDxAGHUniversity 2018. Jak zaczynać karierę mówcy to tylko z grubej rury:)

Stadion Narodowy, konferencja Polko Bądź Zdrowsza, Warszawa 10.03.2018
TEDxAGHUniversity 2018, Kraków 25.03.2018

Co dalej?

Chcę, aby szachy zagościły w Polskich domach. Poważnie. Od przedszkola do Opola  dorosłych. Od 3 letniej Monisi do 72 letniej Pani Krysi.

Rozgrywka rodzinna u mnie w domu

Od edukacji do biznesu. Widzę w tym dużo sensu. W końcu…

To da się zrobić! 🙂

Wierzę, że Polaków nie trzeba specjalnie przekonywać do gry w szachy, ale na wszelki wypadek napisałem ten artykuł i niech zwieńczeniem tego wpisu będzie jedno z ulubionych zdań uczestników moich warsztatów:

Dlaczego masz grać w szachy? Nie wiem, nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Za to wiem, że każdy znajdzie coś dla siebie w tej królewskiej grze. Przede wszystkim jednak pamiętaj: nie musisz grać w szachy dla grania w szachy. Możesz zagrać dla Twojego i Twoich bliskich rozwoju. 15 minut w tygodniu gry w szachy w długim okresie czasu może zdziałać cuda.

Masz pomysł jak rozwinąć szachy w Polsce? Jesteś z edukacji lub z biznesu? A może widzisz rozwiązanie łączące te dwie branże? Pogadajmy o tym. Napisz do mnie maila na michal@kanarkiewicz.pl  🙂

Serdeczności
Michał

foto: http://fotoblysk.com/

PS. Gdybyś chciała/chciał nauczyć się gry w szachy, wpadnij tutaj po moją książkę: https://sklep.kanarkiewicz.pl/lekcjastrategii

PPS. Na dniach otwieram drugiego bloga, o nieco innej tematyce:)

Michał Kanarkiewicz na TEDxAGHUniversity 2018!

Oswojony lęk, pokonany strach – to jeden z wersów piosenki „Marzenia Do Spełnienia” która właśnie leci w tle.

Od początku stycznia, gdy oficjalnie ogłoszono, że występuję TEDxAGHUniversity 2018​, czas mocno przyspieszył. Ten, kto mnie zna wie, że jestem marzycielem, ale takim z głową na ziemi, a nie w chmurach. Jeszcze rok temu TEDx nie znajdował się nawet w moich realnych marzeniach. Przecież to było zupełnie absurdalne, co najmniej z 3 powodów:

a) byłem (i czasem mi się jeszcze zdarza:)) mistrzem wodolejstwa – wodę lałem już od czasów szkolnych, przez gimnazjum.. po maturę – ale tu tematem przewodnim było wypracowanie o Potopie, więc akurat w tym miejscu wodolejstwo było uzasadnione

b) podczas przemówień publicznych 80% czasu patrzyłem się w podłogę i bałem się mówić do większych grup

c) temat szachów przez wielu jest postrzegany jako nudny i trudny do zapakowania w 18 minut formuły TEDx

Jednak jakoś tak już jest w moim życiu, że czym większe wyzwanie, tym bardziej się staram i tak było też tym razem. Nie wiedziałem jak się przygotować do wystąpienia, więc pierwsze co, to zacząłem… dzwonić.

Do znajomych TEDTalkerów z pytaniami o ich przygotowania. Pamiętam, że pierwszym był Artur Makieła​, zaś drugą Ola Budzynska​, którzy w 30 minut telefonicznej rozmowy wyjaśnili mi, że wszystko rozbija się o regularne treningi. Dobre przygotowanie pozwoli mi zredukować stres przed speechem. Tym bardziej, gdy wcześniej nie robiłem dużych wystąpień.

No to zacząłem szukać ludzi do pomocy i wyglądało to mniej więcej tak:

– Hej Krysiu/Zdziśku, jestem Michał. Występuję na TEDx w marcu. Mam 80 dni na przygotowania, ale nie wiem jak się za to zabrać. Czy możesz mi udzielić kilku wskazówek?

– Nie, spie..aj / Tak, powiedz jak Ci mogę pomóc?

Jak się okazało, tych Zdziśków i Kryśków, którzy dołożyli cegiełkę do mojego, najlepszego w życiu, wystąpienia, było całkiem sporo. Więcej niż mógłbym sobie wymarzyć, gdy w ogóle zaczynałem pytać. Bardzo chcę tym osobom podziękować:

Piotr Bucki​ – dzięki Piotrek, że dwa razy mogłem Cię złapać na uczelni. Wiem, że moja determinacja bywa upierdliwa, ale jednak Ty się zgadzałeś i na dzień przed wyjazdem zrobiłeś próbę.

Kamil Kozieł​ – dzięki Kamil, że mogłem skonsultować z Tobą moje pomysły i że ostrzegłeś mnie przed trudnymi sytuacjami na scenie.

Janina Bak​ – dzięki Janina, że z cierpliwością anioła wysłuchiwałaś moich prób pseudośmiesznych żartów, a potem poprawiałaś je i mówiłaś co można ulepszyć. Na backstage’u przez półtorej godziny powtarzałem sobie: „tylko nie spal żartu”:)

Leszek Badurowicz​ – dzięki Leszek, że dałeś mi ogólny feedback i wskazówki co poprawić

Rafał Żak​ – dzięki Rafał, że sam (!!) do mnie się odezwałeś, a potem podsunąłeś mi kilka naprawdę super pomysłów! 🙂

Sylwia Królikowska​ – dzięki Sylwia, że cały czas dodawałaś mi wiary w siebie i w to, że mogę poprawić poszczególne elementy.

Bo tak jak rok temu nie byłem zdolny wyjść na jakąkolwiek dużą scenę, pół roku temu coś tam pod nosem zączałem mruczeć, 2 tygodnie temu na Stadionie Narodowym byłem zestresowany i trochę sztucznie to wyszło, tak wczoraj już było naprawdę dobrze. Wystarczająco dobrze i jestem zadowolony. Miałem świetną prezkę, którą przygotował wybitny zespół Prezart​. Dodatkowo o mój dobry wygląd, strój zadbała Dress&tie Nina Wadowska​ i to był strzał w dziesiątkę.

Kto wie, może kolejny TEDx będzie szybciej niż się spodziewałem:) Przygotowania dały efekt, poprawiłem się w kilku obszarach i ogólnie wystąpienia publiczne u mnie poszybowały znacząco do góry względem tego, co prezentowałem kilka miesięcy temu.

Wystąpienie będzie dostępne w serwisie YouTube za kilka tygodni. Jestem spokojny o jakość materiału, bo zapowiadali nas Gosia​ i Marek​, a o oprawę eventu zadbała naprawdę świetna ekipa (Gosia​, Agnieszka​, Mateusz​, Michał​ i reszta) organizatorów na czele z kuratorem TEDx Mateusz​em Pawłowskim. Nie spali nocami aby nam, prelegentom, było łatwiej. Mega to doceniam, tym bardziej że to praca w charakterze wolontariusza i trzeba mieć w sobie dużo samozaparcia, aby w niej wytrwać. Szanuję bardzo. Za zrobienie AfterPartyTEDx również:)

Oswojony lęk, pokonany strach. Jak mówi klasyk polskiego TEDa, Jacek Walkiewicz, warto być bohaterem swojego życia i wczoraj rzeczywiście odczułem MOC tych słów. Wczoraj przełamałem kolejne bariery i z tego jestem najbardziej dumny. Z tego, jaki postęp zrobiłem i chyba tylko ja wiem, ile to wysiłku kosztowało.

W końcu, jak mówi Jakub B. Bączek​: Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia i ta filozofia jest mi bardzo bliska od kilku lat. A występ na TEDx był kolejnym marzeniem, które spełniłem. Tym razem to marzenie kosztowało dość sporo wysiłku, ale warto było:)

Na koniec: dziękuję wszystkim znajomym i rodzinie, którzy tak dzielnie mnie wspierali przez ostatnie tygodnie. Nawet wtedy, a może szczególnie wtedy, gdy przeżywałem trudne momenty. Za każde dobre słowo, gest i pomoc. ❤ kieruję do mojej Mamy (Magdalena​) i Brata (Sławek​).

25 marca 2018 roku przeszedł do historii. DZIĘKUJĘ.

M.

PS. #ToByłDobryTEDx
PPS. Chcę jeszcze więcej.
PPS2. Filip Werstler​ – świetny speech na TEDx, fajnie że się poznaliśmy – odnoszę wrażenie, że na podobnych falach nadajemy.

Radość z gry w szachy

RADOŚĆ Z GRY W SZACHY

Czyli mówisz, że szachy mogą sprawiać przyjemność?

TAAAAAAK! 🙂 początki były trudne, ale to już za nami i Kuba lubi grę w szachy. No dobrze, możesz zatem zadać najbardziej narzucające się pytanie:

↪ Dlaczego Kuba lubi grać w szachy?

Kuba ma 5 lat i po prostu lubi. Zadaj mi inne pytanie

↪ Jak ja to robię, że moi uczniowie lubią grać?

W mojej pracy korzystam z filozofii sportu pozytywnego. Obecnie jest to najważniejszy trend w psychologii sportu. W zgodzie z tą filozofią pracuje zdecydowana większość polskich psychologów sportu oraz wielu wybitnych sportowców, np. polscy siatkarze, skoczkowie narciarscy, Leszek Blanik, Robert Korzeniowski czy Otylia Jędrzejczak. W największym skrócie filozofia ta polega na maksymalizacji korzyści wynikających z danej dyscypliny oraz minimalizacji ewentualnych zagrożeń.

Przykładowo w sporcie takimi zagrożeniami są kontuzje, doping, nadmierna presja czy też wypalenie. W szachach należy zwrócić uwagę na siedzący tryb życia oraz nadmierny nacisk na osiągnięcie jak najlepszych wyników, zwłaszcza w młodym wieku. Ważnym elementem sportu pozytywnego jest skupienie się bardziej na kształtowaniu charakteru młodego człowieka niż na wynikach.

Oczywiście wynik jest ważny, ale o wiele ważniejsze jest to, aby młody szachista dzięki królewskiej grze rozwinął w sobie te cechy charakteru, dzięki którym w przyszłości będzie szczęśliwym, pewnym siebie człowiekiem, realizującym się zawodowo i wartościowym członkiem naszego społeczeństwa.

I tego sobie oraz Wam – Drodzy Rodzice, Wychowawcy i Uczniowie – życzę! 🙂

PS. To był fragment gościnnego rozdziału psychologicznego mojej książki: „Lekcja strategii. Jak ROZWIJAĆ dzieci poprzez naukę gry w SZACHY” którą możesz kupić w moim sklepie:  https://sklep.kanarkiewicz.pl/lekcjastrategii

 

Lekcja strategii. Jak ROZWIJAĆ dzieci poprzez naukę gry w SZACHY – pierwszy w Polsce podręcznik szachowy dla rodziców i nauczycieli

Lekcja strategii. Jak ROZWIJAĆ dzieci poprzez naukę gry w SZACHY – pierwszy w Polsce podręcznik szachowy dla rodziców i nauczycieli

„Lekcja strategii. Jak rozwijać dzieci poprzez naukę gry w szachy” to pierwszy w Polsce podręcznik szachowy dla nauczycieli, rodziców i wszystkich osób dorosłych, którym zależy na rozwoju własnym i dzieci.
Co da Ci ta książka?
  • Wiedzę o edukacyjnych wartościach gry w szachy.
  • Inspirację do rozwoju strategicznego i logicznego myślenia.
  • Kreatywne lekcje strategicznego myślenia.
  • Praktyczne wskazówki, jak rozpocząć naukę gry w szachy.
  • Sprawdzone metody nauki gry w szachy.

Czego się z niej nauczysz?

  • Jak rozwinąć dzieci poprzez naukę gry w szachy.
  • Jak wspierać dzieci w rozwoju królewskiej pasji.
  • Jak korzystać z dobrodziejstw szachowej rozgrywki.
  • Jak nauczyć gry w szachy krok po kroku.
  • Jak wprowadzać nowych graczy w świat królewskiej gry.

KUPUJESZ = POMAGASZ

To już oficjalne! Część dochodu z mojej debiutanckiej książki trafi do potrzebujących dzieci i młodzieży.

W poniższym filmie znajdziesz odpowiedź na następujące pytania:

  1. Do kogo trafią pieniądze?
  2. Dlaczego podzielę się dochodem?
  3. Jak self-publisher może wspierać potrzebujących?

BEZPŁATNY FRAGMENT KSIĄŻKI jest dostępny na stronie: www.lekcjastrategii.pl

SPIS TREŚCI

Książka napisana jest tak, aby odbiorca mógł dostrzec, w jaki sposób gra wspiera wszechstronny rozwój dziecka.

CZĘŚĆ  1 PEDAGOGICZNA

Rozdział pedagogiczny to zbiór moich obserwacji i doświadczeń w kilkuletniej pracy z 2000 dziećmi i 1000 dorosłych kursantów. Z tego rozdziału dowiesz się dlaczego warto grać w szachy.

CZĘŚĆ 2 PSYCHOLOGICZNA

Rozdział psychologiczny to gościnny rozdział autorstwa Leszka Badurowicza, specjalisty w treningu mentalnym, w dyscyplinach intelektualnych. Z tego rozdziału dowiesz się o tym jak powinien mądrze wspierać i wychowywać świadomy nauczyciel i rodzic.

CZĘŚĆ 3 PRAKTYCZNA

Część praktyczna to przewodnik po świecie szachów. Krok po kroku, za rękę przeprowadzę Cię do rozegrania pierwszej partii szachów. Z tej części dowiesz się jak nazywają i poruszają się bierki szachowe, a także poznasz niezbędne zasady to rozegrania pierwszej, pełnoprawnej partii.

ABY KUPIĆ KSIĄŻKĘ w cenie 49 zł (+koszt przesyłki) KLIKNIJ W TEN LINK

Dlaczego warto grać w szachy?

„Nauczcie dzieci grać w szachy, a o ich przyszłość możecie być spokojni.” to słowa Paula Morphyego, nieoficjalnego szachowego mistrza świata w latach 1858 – 1884. Od początku nowego roku szkolnego potwierdzenia tej tezy może szukać szukać każdy rodzic dziecka w wieku szkolnym, ponieważ zgodnie z zapowiedzią minister edukacji Anny Zalewskiej, od 1 września 2017, elementy gry w szachy są w podstawie programowej w polskich szkołach.

Przekonanie o edukacyjnej wartości szachów bierze się między innymi z badań jakie dokonali naukowcy na klasach szkolnych w szkołach podstawowych. Od wielu lat panuje przekonanie, że szachy rozwijają logiczne myślenie i wyobraźnię przestrzenną. Potwierdziło się również przekonanie, że dzięki grze w szachy dzieci lepiej radzą sobie z przedmiotami ścisłymi. Już w 2012 roku Parlament Europejski, mając na uwadze, że szachy są grą dostępną dla dzieci z każdej grupy społecznej i mogą przyczyniać się do osiągnięcia spójności społecznej, zaapelował o wprowadzenie edukacji szachowej do szkół Państw członkowskich UE. Od tego czasu kolejne kraje wprowadzają projekt edukacji szachowej w szkołach w życie. W Polsce dzieci rozpoczną swoją przygodę z nauką elementów gry w szachy we wrześniu 2017 roku.

Czy jest sens uczyć dziecko gry w szachy? Co to daje?

Pierwszym badaniem, które warto przedstawić jest dzieło prof. Roberta Borucha z Uniwersytetu Pennsylvanii z 2011 roku. Badania zostały przeprowadzone w 33 szkołach we Włoszech. Celem badania było sprawdzenie czy umiejętność gry w szachy poprawia zdolności matematyczne uczniów. Założenia całego eksperymentu były następujące: test matematyczny przed wprowadzeniem zajęć szachowych, 30 godzinny kurs szachów pod okiem certyfikowanego instruktora szachowego, ponowna weryfikacja umiejętności matematycznych uczniów. Badanie potwierdziło to, co wcześniej odkryli inni naukowcy (m.in. Berkman 2004, Campitelli 2008): szachy rozwijają kompetencje matematyczne. Dzieci, które uczestniczyły w zajęciach nauki gry w szachy poprawiły rezultaty swoich testów o 12%. Z kolei według badań Roberta Fergusona (ACF, 1983) zdolność do krytycznego myślenia[1] wśród dzieci, które grały w szachy wzrosła o 17,3% w porównaniu do uczniów biorących udział w innych wspomagających formach zajęć, którzy poprawili się o 4,6%.

Jakie umiejętności, przydatne życiowo, może rozwinąć u Twojego dziecka gra w szachy?

Poza wyżej wymienionymi kompetencjami matematycznymi, szachy mogą przyczynić się do rozwoju umiejętności przydatnych życiowo. Z moich obserwacji wynika, że młodzi szachiści na ogół mają lepiej rozwiniętą pamięć, zdolność do koncentracji – która w świecie przebodźcowania odgrywa coraz większą rolę oraz nawyk dyscypliny, szczególnie ważny w królewskiej grze, jaką są szachy. Umiejętność zachowania dyscypliny, głównie siebie, jest fundamentem sukcesu w dorosłym życiu, a szachy jak mało który sport pomagają w jej rozwijaniu. Często jest w partii szachów tak, że jeden błąd niweczy cały wysiłek i potrafi obrócić wygraną pozycję w natychmiastową porażkę. W mojej opinii istotne jest to, że dzieci uczą się tych zdolności często nieświadomie, szczególnie na początku nauki gry w szachy. Nauka umiejętności przydatnych życiowo odbywa się w ramach “dodatku” do gry w szachy, co pozwala wzrastać młodym szachistom zarówno w sferze gry, jak i w ramach wyżej wymienionych kompetencji, które w dorosłym życiu mogą i często odgrywają szczególną rolę.

Odpowiedź na erę komputeryzacji

Szachy w szkole to ważny element odpowiedzi na erę komputeryzacji, bez względu na wiek dziecka, szachy mogą rozwinąć jego koncentrację, zwiększyć cierpliwość i wytrwałość. Rozgrywka na „analogowej” planszy o 64 polach stoi w opozycji do szerokiej gamy gier mobilnych, przepełnionych bodźcami stymulującymi i pobudzającymi dziecko. Szachy przeżywają swój renesans i cieszą się zainteresowaniem coraz szerszego grona rodziców oraz dzieci. Królewska gra uczy spokoju i pozwala się skupić. Grając w szachy jesteś tylko tu i teraz. Jesteś tylko Ty, Twój przeciwnik oraz plansza. Nic innego, żadne zbędne kolory i dźwięki nie odwracają Twojej uwagi. To sytuacja, która zdecydowanie uspokaja i pozwala zachować równowagę w świecie przesyconym elektroniką. Poza tym szachy stanowią również ukrytą wartość, na początku niezauważalną przez dzieci: szachy są sprawiedliwe, nie można przenieść odpowiedzialności na boczny podmuch wiatru lub na sędziego, który odgwizdał niesprawiedliwy rzut karny. Szachy wymagają też rywalizacji w postawie fair-play oraz mają królewskie pochodzenie, co w długoterminowej perspektywie może mieć realny wpływ na kreowanie osobowości

Buduj tradycję – rodzinne spotkania przy szachownicy

Królewska gra jaką są szachy, może być doskonałym okazją do rodzinnych spotkań. Trudno znaleźć drugą taką grę, w której niezależnie od wieku możemy rywalizować jak równy z równym. W szachach nie ma absolutnie żadnych ograniczeń. Rodzic z dzieckiem przy szachownicy? A może pojedynek pokoleń: dziadkowie stają do boju z młodszym pokoleniem? Królewska gra ma w sobie magię łączenia pokoleń we wspólnej pasji.

Nauka gry w szachy dla Twojego dziecka – Lekcje szachów dla Twojego dziecka

foto: www.MojeDzieciKreatywnie.pl

Szukasz nauczyciela szachów? Zastanawiasz się jak wygląda lekcja? Chcesz, aby Twoje dziecko było uczone przez dobrego trenera? osobiście Ci w tym pomogę. Zapraszam do kontaktu na adres e-mail:

michal@kanarkiewicz.pl

[Lekcje szachów dla Twojego dziecka on-line i w Twoim domu]

✅ Chcę, aby nauka gry w szachy stała się równie popularna w Polsce🇵🇱 jak poranne cardio z Chodakowską

✅ Uważam, że warto i dążę do tego, aby w każdym domu partia szachów była normalnością

✅ Dzięki tak licznemu i tak przyjaznemu odbiorowi stale poszerzamy naszą działalność. Oferujemy naukę on-line, a także lekcje szachów w Twoim domu na terenie: Warszawy, Krakowa, Trójmiasta i Wrocławia. Wspólnie z moim zespołem trenerów z Szkoła Szachowa – Pierwszy Ruch zadbamy o jak najwyższą jakość nauki Twojego dziecka 🏆 W ostatnim czasie rozbudowałem firmę i dostrzegamy, że rośnie nam szachowa Polska🎖️ Dziękuję Ci za to, że masz w tym udział! 😉

☝ Liczba projektów, które mam sprawia, że niestety, ale osobiście nie przyjmuję już nowych uczniów. Współpracuję tylko z wybranymi i na szczególnych warunkach.

✅ Dlatego też, w porozumieniu z naszymi trenerami, ustaliliśmy nowy cennik. Mój zespół to młode i ambitne, ale też kompetentne szachowo osoby, które z chęcią podejmą się współpracy z Tobą i Twoimi dziećmi.

✅ Bardzo lubimy pracować z dziećmi przez internet czy w domowym zaciszu i cieszymy się, gdy odnoszą pierwsze sukcesy przy szachownicy. Dlatego ponownie otwieramy rekrutację na nasze lekcje. Osobiście nie przyjmuję już nowych uczniów, ale cały mój zespół jest gotowy do nauki Twojego dziecka.

Mało kto lubi owijać w bawełnę, dlatego krótko i zwięźle przypominamy:

✅ Szkolenie indywidualne to najbardziej skuteczna i efektywna forma nauki gry w szachy. Dzięki indywidualnemu podejściu jestem w stanie precyzyjnie dostosować częstotliwość i tempo zajęć do potrzeb Twojego dziecka.

✅ Szkolenia indywidualne to również praca po zajęciach dzięki przygotowanym zadaniom dodatkowym. Dzięki tej formie Twoje dziecko jest w stanie nie tylko rozwinąć umiejętności szachowe, ale również wytrenować dyscyplinę, jeden z fundamentów sukcesu w życiu każdego człowieka.

👉 Co zyskujesz dzięki współpracy z nami? 👈

➡️ SPERSONALIZOWANĄ OFERTĘ – ponieważ do każdego ucznia podchodzimy indywidualnie

➡️ PROFESJONALIZM – ponieważ dbamy o najwyższą jakość naszych usług

➡️ WARTOŚĆ – ponieważ dbamy o to, żeby nasza współpraca miała wartość dla Ciebie i Twojego dziecka

➡️ ROZWÓJ – ponieważ dziecko się rozwija i pracuje nad rzeczami, które przydadzą mu się w życiu

➡️ OSZCZĘDNOŚĆ CZASU – ponieważ zajęcia odbywają się przez internet lub przyjeżdżamy do Twojego domu

➡️ SZANSĘ – ponieważ szachy to szansa na odkrycie nowego hobby i wspólne spędzanie czasu z dzieckiem

Szukasz nauczyciela szachów? Zastanawiasz się jak wygląda lekcja? Chcesz, aby Twoje dziecko było uczone przez dobrego trenera? osobiście Ci w tym pomogę. Zapraszam do kontaktu na adres e-mail:

michal@kanarkiewicz.pl

PS. Może ktoś z Twoich znajomych szuka wartościowych zajęć dodatkowych dla swojego dziecka? Udostępnij, proszę, ten wpis dalej, niech skorzysta! 😉

Kółka i szkółki szachowe

Kółka, szkółki, lekcje i warsztaty szachowe, to coraz częściej pojawiające się zajęcia dodatkowe w wielu polskich przedszkolach i szkołach. Wkrótce można spodziewać się kolejnych form, ponieważ w podpunkcie ósmym, szóstego zapisu, nowej podstawy programowej o edukacji matematycznej znajdziemy następujący wpis:

6) Osiągnięcia w zakresie stosowania matematyki w sytuacjach życiowych oraz w innych obszarach edukacji.

8) wykorzystuje warcaby, szachy i inne gry planszowe lub logiczne do rozwijania umiejętności myślenia strategicznego, logicznego, rozumienia zasad itd.; przekształca gry, tworząc własne strategie i zasady organizacyjne.

Zapis ten otwiera wiele możliwości nauki strategicznego i logicznego myślenia poprzez grę w szachy. Już około czwartego roku życia dzieci stawiają pierwsze kroki przy królewskiej grze. Z początku są dla nich zabawą, która z czasem może przerodzić się w najciekawszą grę, która weźmie górę nad urządzeniami mobilnymi. Nie bez znaczenia, jak to zwykle bywa, jest również osobowość nauczyciela. Nauczyciel szachów powinien przekazać wiedzę w sposób przystępny i zachęcić do jej samodzielnego eksplorowania przez ucznia. Dzięki temu istnieje spora szansa, że Twoje dziecko stanie się odpowiedzialnym strategiem życiowym, czego Tobie i Twojemu dziecku życzę.

[1] Krytyczne, refleksyjne myślenie jest czynnym, wytrwałym i uważnym rozważaniem jakiegoś przekonania lub przypuszczalnej formy wiedzy – ze względu na podstawy, na których się opiera, oraz dalszych wniosków, do których doprowadza. (John Dewey, wybitny amerykański pedagog i filozof)

źródło: artykuł, który napisałem dla portalu Mądrzy-Rodzice.pl

5 mitów o szachistach i grze w szachy

5 mitów o grze w szachy, czarno na białym.

Czasem słyszę, że szachy to gra tylko dla wcześnie urodzonych Panów, że to długa i monotonna rozgrywka, że w zasadzie to królewską grę wyciąga się dla zabicia nudy lub w zimowe wieczory. Jakiś czas temu na moim FanPage zebrałem myśli, które dziś chcę odświeżyć i Tobie przedstawić. Przejdźmy zatem do 5 często wypowiadanych mitów o szachistach i grze w szachy:

1. Długo trwa

Coraz więcej partii szachowych odbywa się w tempie telewizyjnym. Partie 2-3 minutowe? Nie ma sprawy! Niech najbogatszy człowiek świata, Bill Gates, będzie dla Ciebie przykładem szybkiej rozgrywki szachowej. Link do filmu na YouTube:

 

Zapamiętaj: Partia szachowa może trwać zaledwie kilka sekund, a 2-3 minutowe to w XXI wieku standard.

2. Na zimowe wieczory

W szachy można grać przez cały rok, nawet w lato! Ogrodowe, duże szachy cieszą się coraz większą popularnością i pojawiają się w wielu polskich miastach. Śmiało można rozegrać partyjkę w pobliskim parku, pośród zieleni i świeżego powietrza. Przykładowe miejsca: Polanica Zdrój, Dziwnówek, jarmark w Katowicach

Zapamiętaj: Gra w szachy to nie tylko zimowe wieczory, to również szansa do spędzenia czasu na dworze grając w duże szachy ogrodowe.

3. Dla kujonów

Przekonanie, że królewska gra jaką są szachy jest tylko dla „kujonów” jest… przekonaniem. Fakt jest taki, że 64-polowa rozgrywka może przyczynić się do rozwoju intelektu. Badania (Boruch, 2011) dowodzą, że szachy wspomagają rozwój kompetencji, szczególnie matematycznych.

Na zdjęciu: wspaniały, dwujęzyczny Alex, podziwiam tego chłopca za jego radość do gry w szachy!

Zapamiętaj: Szachy nie są ograniczeniem, nie szufladkują, nie zakładają ram. Szachy są szansą.

4. Tylko dla starszych panów

Tysiące dzieci biorących udział w turniejach szachowych w całej Polsce: od 3-4 latków, przez młodzież do aktywnie biorących udział w grze rodziców to starsi Panowie? Gra w szachy jest dla wszystkich i to jest w niej najpiękniejsze!

Zapamiętaj: Szachy to gra dla wszystkich.

5. Nudna gra

Stereotypowa łatka, która od lat przypisywana jest królewskiej grze. Proponuję zapytać Napoleona Bonaparte, Józefa Piłsudskiego o ich zdanie na ten temat – wszakże grali sporo. Wybitni stratedzy, których kunszt wojenny podziwia cały świat. Można również zapytać całą plejadę polskich pisarzy na czele z Bolesławem Prusem, Henrykiem Sienkiewiczem i Stefanem Żeromskim. W końcu warto zapytać też dzieci, które rozpoczynają swoją przygodę z szachami. Ja robię to systematycznie i wiem, że szachy są wspaniałą przygodą i mogą dostarczyć wiele radości na drodze rozwoju człowieka. Nie bez znaczenia jest również fakt, że gra w szachy może łączyć rodziny, być pretekstem do wspólnego spędzenia czasu w rodzinnym gronie, łącząc przyjemne z pożytecznym.

Jeżeli wciąż uważasz, że szachy są nudne, to obejrzyj poniższy filmik:

Zapamiętaj: Szachy to strategiczna gra, która potrafi zaskoczyć swoim bogactwem możliwości.

Podsumowując wpis chcę, abyś stanął z boku. Zostaw stereotypy, zostaw opinie innych. Proszę, abyś Twoimi oczami spojrzał na szachy. Wierzę, że dostrzeżesz piękno tej gry i wesprzesz mnie w jej promowaniu, do czego gorąco Cię zachęcam.

Michał

5 pytań w dniu Święta Edukacji Narodowej – polska edukacja oczami dyrekcji

Dzień Nauczyciela, a właściwie to Święto Edukacji Narodowej, obchodzone jest w Polsce 14 października i z tej okazji postanowiłem przepytać kilkoro spośród dyrektorów przedszkoli z Trójmiasta i okolic, co myślą o polskim szkolnictwie, jaki powinien być nauczyciel i co, ich zdaniem, szachy wnoszą do rozwoju młodego człowieka.

 

Kim według Pani jest dobry nauczyciel? Czym się odznacza, czy zna Pani takich?

Ewa Słomińska (wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego, dyrektor niepublicznego przedszkola “Panienka z Okienka” w Gdańsku):

Zapytałabym dzieci. One najszybciej wymieniłby cechy wymarzonego nauczyciela. Kiedyś to zrobiłam. Dzieci wymyśliły Panią Łucję i opowiedziały o niej tak: jest dobra, sprawiedliwa, jest jak wróżka, wysportowana, mądra i  śpiewająca, lubiąca dzieci, wymyślająca ciekawe zajęcia, bardzo przyjacielska. A ja dodałabym bardzo odpowiedzialna, podążająca ze zrozumieniem i empatią za dzieckiem, komunikująca się z małymi i dużymi na zasadach wartości, zaufania i partnerstwa. Dobry nauczyciel to człowiek z charakterem…

Beata Stańczuk (wykładowca Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej, dyrektor niepublicznego przedszkola “Dobre Przedszkole” w Gdyni):

Pani Joanna Białobrzeska nauczyciel, pedagog, autor wielu podręczników do nauczania zintegrowanego powiedziała kiedyś, że nauczyciel powinien pracować z dziećmi tak długo, jak długo jest dla nich atrakcyjny. Oczywiście nie chodzi tu o atrakcyjność zewnętrzną, ale o tę wewnętrzną, która sprawi, że uczniowie zechcą wyruszyć z nim w niezwykłą podróż jaką jest edukacja. I ja staram się o tym pamiętać nieustannie. Dlatego też powtarzam niemal codziennie młodym nauczycielom, z którymi pracuję i na zajęciach w Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej słuchaczom studiów podyplomowych, że bycie nauczycielem to nauka i poszukiwanie przez całe życie. Warto pamiętać, że to, iż mamy w rubryce zawód wpisane: nauczyciel, nie sprawia, że wiemy wszystko. A czy znam takich nauczycieli? Oczywiście i to bardzo wielu. Z niektórymi miałam okazję pracować, współpracować i wreszcie uczyć się od nich. Są to zarówno nauczyciele z Polski, jak i z zagranicy, gdzie uczestniczyłam w kilku projektach edukacyjnych.

Lidia Żak (dyrektor niepublicznego przedszkola “Akademia Pana Kleksa” w Redzie):

W literaturze spotykamy różne definicje nauczyciela. Według Z. Żukowskiej „nauczyciel to zawód i powołanie, to zdolności wrodzone i wyuczone, to odpowiedni zbiór cech osobowości temperamentu, to umiejętność poświęcania się dla dobra innych osób, to miłość do dzieci. Dobry nauczyciel traktuje swoją pracę jak przygodę edukacyjną i radość w podążaniu za dziećmi/uczniami. Potrafi być prawdziwie zafascynowany odkrywaniem i poznawaniem rzeczywistości widzianej oczami dziecka. W klimacie wzajemnego szacunku i akceptacji różnorodności przygotowuje dzieci do funkcjonowania w prawdziwym życiu, bo „uczymy się dla życia nie dla szkoły”.

Joanna Brożek – Wnorowska (dyrektor niepublicznego przedszkola “Dobry Port” w Gdańsku):

Dobry nauczyciel to taki, który traktuje swój zawód jako „powołanie”. Musi kochać Dzieci, traktować je poważnie i z szacunkiem. Lubić to co robi, dawać dobry przykład swoim zachowaniem, wysławianiem, rozmowami… Z szacunkiem, wdzięcznością i wzruszeniem myślę o moich Nauczycielach: Pani Elżuni z przedszkola, Pani Teresie Leszczyńska, Pani Barbarze Kacperskiej, Pani Alicji Chaberskiej, o Ksiądzu Jarosławowi Ropel…i wielu innych, którzy przyczynili się do tego kim teraz jestem. Za to im dziękuję.

Katarzyna Frąszczak (dyrektor integracyjnego niepublicznego przedszkola “Zdrowy Smyk” w Gdyni):

Dobry nauczyciel to taki, który potrafi nawiązać relacje ze swoimi wychowankami oraz ich rodzicami. Powinien umieć wychować, umieć słuchać tego co mówią do niego uczniowie, uczyć dzieci rozwiązywania podstawowych problemów. Powinien nauczyć rozróżniania dobra od zła. Być miłym, wrażliwym, ale też stanowczym. Jego zadaniem jest pokazywanie dzieciom piękna otaczającego ich świata.

 

Kto jest Pani wzorem pedagogicznym, dlaczego?

Katarzyna Frąszczak:

Moim wzorem pedagogicznym jest oczywiście Janusz Korczak, który swoje dzieci traktował w wyjątkowy sposób. Były dla niego największym skarbem, najcenniejszymi istotami na świecie. Nawet w warunkach zagrożenia życia nie okazywał lęku i strachu. Potrafił wzmocnić dzieci i zapewniał im bezpieczeństwo.

Joanna Brożek – Wnorowska:

Wzorem Pedagogicznym jest dla mnie Św. Jan Paweł II i św. Urszula Ledóchowska. Kochali Boga i Dzieci…

Ewa Słomińska:

Na pierwszym miejscu postawiłabym moich bliskich babcię, mamę, nauczycieli ze szkoły podstawowej i średniej. Po latach pracy moja lista wzorów i autorytetów się poszerzyła. Ostatnio idę za Januszem Korczakiem. Bardzo go rozumiem. Dlatego jest mi łatwo, nie tylko o nim myśleć, ale przede wszystkim traktować go jako przewodnika w mojej pracy z dziećmi.

 

Co sądzi Pani o wprowadzeniu edukacji szachowej w Polsce?

Lidia Żak:

Szachy moim zdaniem to antidotum na wszechobecne komputery, gry komputerowe ogólnie cyberprzestrzeń jako życie wirtualne zamiast realnego. Prawidłowo wprowadzone zasady gry w szachy np. z elementami bajkowymi (nazw figur) mogą zafascynować dzieci (powinny je zafascynować ). Szachy uruchamiają niezwykle cenne obszary mózgu. Dzieci muszą zapamiętać, objąć wzrokiem planszę, przeanalizować ustawienie pionków, uczą się myślenia przyczynowo – skutkowego, bo  muszą przewidzieć konsekwencję swojego działania ( a w dalszym życiu konsekwencję swoich czynów). Uczą się koncentracji i panowania nad emocjami oraz uczą się trudnej sztuki przegrywania ale także radości z wygrywania i szacunku do przeciwnika.

Beata Stańczuk:

Uważam, że jest to świetny pomysł. Zresztą, gdybym była innego zdania nie wprowadzilibyśmy w naszym przedszkolu nauki gry w szachy. Szachy uczą respektowania określonych zasad, jednak ich podstawową zaletą jest wysiłek intelektualny, który to właśnie prowadzi do zwycięstwa. Szachy wspaniale rozwijają myślenie przyczynowo-skutkowe, uczą myślenia strategicznego, wyciszają i mają w sobie coś niezwykle szlachetnego.

Ewa Słomińska:

To nie tylko królewska gra. Na szczęście wróciła do polskiej edukacji w rządowych zapisach. Pozwoli dzieciom, nauczycielom, rodzicom odkryć kilka dodatkowych kompetencji u dziecka, niezbędnych w edukacji  : wyjątkowe myślenie i nie tylko matematyczne, solidną współpracę w tym myśleniu, dzielenie się uwagą i koncentracją, a przede wszystkim spokój ducha, wyciszenie, tak bardzo potrzebne wszystkim dzieciom XXI wieku.

 

Szachy są obecne w Pani przedszkolu. Czy dostrzega Pani rozwój dzieci pod wpływem gry w szachy?

Beata Stańczuk:

Szachy są obecne w naszym przedszkolu już drugi rok. Pamiętam doskonale, że po pierwszych 3 miesiącach nauki przynajmniej połowa dzieci z grupy szachowej zażyczyła sobie, by wśród prezentów pod choinką znalazły się właśnie szachy. Mam też informacje od rodziców, że dzieci, które ukończyły zerówkę w naszym przedszkolu, kontynuują zajęcia szachowe. Szachy to gra, która wymaga myślenia i skupienia i muszę przyznać, że gdy zaglądam do sali, w której odbywają się zajęcia, panuje w niej spokój. Dzieci pochylone nad szachownicami próbują doprowadzić do sytuacji w której powiedzą przeciwnikowi przynajmniej: szach.  W przypadku pracy z najmłodszymi dziećmi bardzo ważna jest osoba prowadząca zajęcia. Nie każdy potrafi zainteresować dzieci tą trudną i wymagającą grą. W naszym przedszkolu udało się to, ale niewątpliwie jest to zasługa pana Michała.

Ewa Słomińska:

Moje długie myślenie o wprowadzeniu tej edukacji w Panience zakończyło się wejściem Pierwszego Ruchu i rozpoczęciem systematycznych zajęć. I dzisiaj, nie wyobrażam sobie, aby dzieci nie uczyły się gry w szachy. Bardzo dziękuję za to wejście. Kiedy toczą się zajęcia to obserwuje je przez okienka w drzwiach. Nie przeszkadzam. Jestem przekonana, ze dzieci nabierają systematycznych kompetencji. Na pierwszy rzut oka widoczna jest postawa gracza. Dzieci, już od początku uczą się współpracy, pracują w parach. Bardzo widoczne jest ich myślenie. Musza podążać za sobą, słuchać prowadzącego nauczyciela, wykonywać ruchy, kontrolować je, analizować, porównywać z tym co juz wiedza o pionkach, skoczkach, wieżach, hetmanach, gońcach, królach. Z dumą wspominam wizytę nauczycieli i pracowników przedszkola z Norwegii. Było to dokładnie 14 sierpnia br. Na podłodze w sali położyłam nasz ogromny zestaw szachów. Przygotowałam siedziska. Powiedziałam kto pomoże rozstawić szachownicę. Natychmiast znalazła się para chętnych dzieci Basia i Tymofy ( dzisiaj są już uczniami I klasy).  Na oczach gości rozegrali partię szachów. Były widoczne wszystkie osiągnięte kompetencje, o których mówiłam wcześniej.  Ukradkiem wszedł do sali chłopiec z innego przedszkola ( w czasie wakacji pełniliśmy dyżur dla dzieci, których przedszkola były nieczynne). Usiadł obok nich, a Tymofy powiedział: nie przeszkadzaj, patrz, potem cię nauczę. I tak stało się. Tymofy stał się instruktorem dla młodszego kolegi.

Ten cały powyższy opis niech będzie dowodem i odpowiedzią na pytanie czy dostrzegam rozwój dzieci ? Właśnie to jest efekt systematycznej pracy nauki w szachy i wspaniały rozwój moich przedszkolaków.

Lidia Żak:

Dzieci w naszym przedszkolu grają w szachy już od pięciu lat( czyli zanim zostały uwzględnione w podstawie programowej) Zawsze wiedziałam, że szachy mają ogromne znaczenie dla rozwoju dziecka, ale brakowało odpowiedniego instruktora ( ja niestety ciągłe nie umiem grać w szachy). Kiedy pojawił się Michał Kanarkiewicz,  młody człowiek z pasją i chęcią wprowadzenia dzieci w tajniki tej królewskiej gry, zrobiłam wszystko żeby szachy stały się cenna ofertą zajęć dodatkowych. O wpływ szachów na rozwój dzieci zapytałam naszą wspaniałą nauczycielkę  Angielikę Biegowską. Oto jej wypowiedź: dzieci szybciej zapamiętują i dłużej koncentrują się na zadaniu, sprawniej przeliczają, potrafią myśleć strategicznie i tworzyć plan działania, doskonalą wyobraźnię i orientację  przestrzenną, rozwijają percepcję wzrokową i powiększają pole widzenia, nabywają umiejętności rozwiązywania problemów ( uwzględniają kilka rozwiązań), rozwijają umiejętność obserwacji i analizy sytuacji, sprawniej stosują instrukcje i rozwiązują zagadki i zadania matematyczno- logiczne. Uczą przestrzegania reguł gry, zdrowego współzawodnictwa i gry fair-play. Największym dobrodziejstwem szachów jest ich wieloaspektowość czyli rozwijanie wielu sfer rozwoju nie tracąc radości i zabawy. Umiejętności nabywane są „niepostrzeżenie” zupełnie „przy okazji”. Szachy porządkują myśli i działania, pobudzają ciekawość i otwierają do poszukiwania nowych możliwości.

 

Na zakończenie ostatnie pytanie. Jaka jest Pani wizja szkoły? Co powinno pojawić się w polskim szkolnictwie: przedszkolach i szkołach, aby podnieść poziom polskiej edukacji?

Joanna Brożek – Wnorowska:

Moją wizją jest szkoła, w której skupimy się na dzieciach. Ich zainteresowaniach i pomysłach. Damy dzieciom miłość, czułość, wesprzemy ich i będziemy wspomagali w rozwijaniu zainteresowań. Póki co giniemy w przepisach i papierach, a zapominamy o tych, którzy są najważniejsi. To oni są naszą przyszłością.

Lidia Żak:

Podstawą dobrej szkoły jest mądry nauczyciel. Wizja mojej szkoły marzeń zawiera się w pedagogice Freineta i w Akademii Pana Kleksa J. Brzechwy.

Beata Stańczuk:

Przedszkole i szkoła moich marzeń to miejsce przyjazne otwarte na potrzeby dzieci i ich rodziców. To kreatywni, nie sfrustrowani nauczyciele, dla których przewodnik metodyczny nie jest wyrocznią. To miejsce, w którym dzieci i uczniowie mają szansę rozwijać swoje zainteresowania i pasje, to brak ciężkich plecaków, to bezpieczeństwo, to praktyczna wiedza i umiejętności pozwalające na lepszy, świadomy udział w życiu społecznym.

Michał Kanarkiewicz:

I tego się trzymajmy, dbajmy o narodową edukację, również szachową. Dziękuję wszystkim Paniom za zaangażowanie i rozbudowane wypowiedzi, a Tobie, Drogi Czytelniku, za poświęcony czas na przeczytanie tego artykułu. Mam nadzieję, że wniesie on wartość do Twojego życia.

Na koniec przygotowałem niespodziankę z okazji obchodów Święta Edukacji Narodowej:

Za darmo możesz przystąpić do grupy, którą uczę osobiście. Nauka gry w szachy online od podstaw. Zapraszam.

Link do grupy na Facebooku:  https://www.facebook.com/groups/1523650864337054/

UWAGA: Oferta obowiązuje tylko do jutra, 14 października, godziny 23:59.

Z szachowym pozdrowieniem,

Michał Kanarkiewicz

Szachy wchodzą do polskich szkół

„Nauczcie dzieci grać w szachy, a o ich przyszłość możecie być spokojni.” to słowa Paula Morphyego, nieoficjalnego szachowego mistrza świata w latach 1858 – 1884. Już wkrótce potwierdzenia tej tezy będzie mógł szukać każdy rodzic dziecka w wieku szkolnym, ponieważ zgodnie z zapowiedzią minister edukacji Anny Zalewskiej, jeszcze w tym roku, a dokładnie 1 września 2017, elementy gry w szachy wejdą do podstawy programowej w polskich szkołach.

Przekonanie o edukacyjnej wartości szachów bierze się między innymi z badań jakie dokonali naukowcy na klasach szkolnych w szkołach podstawowych. Od wielu lat panuje przekonanie, że szachy rozwijają logiczne myślenie i wyobraźnię przestrzenną. Potwierdziło się również przekonanie, że dzięki grze w szachy dzieci lepiej radzą sobie z przedmiotami ścisłymi. Już w 2012 roku Parlament Europejski, mając na uwadze, że szachy są grą dostępną dla dzieci z każdej grupy społecznej i mogą przyczyniać się do osiągnięcia spójności społecznej, zaapelował o wprowadzenie edukacji szachowej do szkół Państw członkowskich UE. Od tego czasu kolejne kraje wprowadzają projekt edukacji szachowej w szkołach w życie. W Polsce dzieci rozpoczną swoją przygodę z nauką elementów gry w szachy we wrześniu 2017 roku.

Czy jest sens uczyć dziecko gry w szachy? Co to daje?

Pierwszym badaniem, które warto przedstawić jest dzieło prof. Roberta Borucha z Uniwersytetu Pennsylvanii z 2011 roku. Badania zostały przeprowadzone w 33 szkołach we Włoszech. Celem badania było sprawdzenie czy umiejętność gry w szachy poprawia zdolności matematyczne uczniów. Założenia całego eksperymentu były następujące: test matematyczny przed wprowadzeniem zajęć szachowych, 30 godzinny kurs szachów pod okiem certyfikowanego instruktora szachowego, ponowna weryfikacja umiejętności matematycznych uczniów. Badanie potwierdziło to, co wcześniej odkryli inni naukowcy (m.in. Berkman 2004, Campitelli 2008): szachy rozwijają kompetencje matematyczne. Dzieci, które uczestniczyły w zajęciach nauki gry w szachy poprawiły rezultaty swoich testów o 12%. Z kolei według badań Roberta Fergusona (ACF, 1983) zdolność do krytycznego myślenia[1] wśród dzieci, które grały w szachy wzrosła o 17,3% w porównaniu do uczniów biorących udział w innych wspomagających formach zajęć, którzy poprawili się o 4,6%.

Odpowiedź na erę komputeryzacji

Szachy w szkole to ważny element odpowiedzi na erę komputeryzacji, bez względu na wiek dziecka, szachy mogą rozwinąć jego koncentrację, zwiększyć cierpliwość i wytrwałość. Rozgrywka na „analogowej” planszy o 64 polach stoi w opozycji do szerokiej gamy gier mobilnych, przepełnionych bodźcami stymulującymi i pobudzającymi dziecko. Szachy przeżywają swój renesans i cieszą się zainteresowaniem coraz szerszego grona rodziców oraz dzieci. Królewska gra uczy spokoju i pozwala się skupić. Grając w szachy jesteś tylko tu i teraz. Jesteś tylko Ty, Twój przeciwnik oraz plansza. Nic innego, żadne zbędne kolory i dźwięki nie odwracają Twojej uwagi. To sytuacja, która zdecydowanie uspokaja i pozwala zachować równowagę w świecie przesyconym elektroniką. Poza tym szachy stanowią również ukrytą wartość, na początku niezauważalną przez dzieci: szachy są sprawiedliwe, nie można przenieść odpowiedzialności na boczny podmuch wiatru lub na sędziego, który odgwizdał niesprawiedliwy rzut karny. Szachy wymagają też rywalizacji w postawie fair-play oraz mają królewskie pochodzenie, co w długoterminowej perspektywie może mieć realny wpływ na kreowanie osobowości

Buduj tradycję – rodzinne spotkania przy szachownicy

Królewska gra jaką są szachy, może być doskonałym okazją do rodzinnych spotkań. Trudno znaleźć drugą taką grę, gdzie niezależnie od wieku możemy rywalizować jak równy z równym. W szachach nie ma absolutnie żadnych ograniczeń. Rodzic z dzieckiem przy szachownicy? A może pojedynek pokoleń: dziadkowie stają do boju z młodszym pokoleniem? Królewska gra ma w sobie magię łączenia pokoleń we wspólnej pasji.

Nauka gry w szachy dla Twojego dziecka

Kółka, szkółki, lekcje i warsztaty szachowe, to coraz częściej pojawiające się zajęcia dodatkowe w wielu polskich przedszkolach i szkołach. Wkrótce można spodziewać się kolejnych form, ponieważ w podpunkcie ósmym, szóstego zapisu, nowej podstawy programowej o edukacji matematycznej znajdziemy następujący wpis:

6) Osiągnięcia w zakresie stosowania matematyki w sytuacjach życiowych oraz w innych obszarach edukacji.

8) wykorzystuje warcaby, szachy i inne gry planszowe lub logiczne do rozwijania umiejętności myślenia strategicznego, logicznego, rozumienia zasad itd.; przekształca gry, tworząc własne strategie i zasady organizacyjne.

Zapis ten otwiera wiele możliwości nauki strategicznego i logicznego myślenia poprzez grę w szachy. Już około czwartego roku życia dzieci stawiają pierwsze kroki przy królewskiej grze. Z początku są dla nich zabawą, która z czasem może przerodzić się w najciekawszą grę, która weźmie górę nad urządzeniami mobilnymi. Nie bez znaczenia, jak to zwykle bywa, jest również osobowość nauczyciela. Nauczyciel szachów powinien przekazać wiedzę w sposób przystępny i zachęcić do jej samodzielnego eksplorowania przez ucznia. Dzięki temu istnieje spora szansa, że Twoje dziecko stanie się odpowiedzialnym strategiem życiowym, czego Tobie i Twojemu dziecku życzę.

[1] Krytyczne, refleksyjne myślenie jest czynnym, wytrwałym i uważnym rozważaniem jakiegoś przekonania lub przypuszczalnej formy wiedzy – ze względu na podstawy, na których się opiera, oraz dalszych wniosków, do których doprowadza. (John Dewey, wybitny amerykański pedagog i filozof)

Artykuł pochodzi ze strony: http://madrzy-rodzice.pl/2017/07/szachy-wchodza-do-polskich-szkol/

Loading...