Szachy dla dzieci

5 pytań w dniu Święta Edukacji Narodowej – polska edukacja oczami dyrekcji

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Dzień Nauczyciela, a właściwie to Święto Edukacji Narodowej, obchodzone jest w Polsce 14 października i z tej okazji postanowiłem przepytać kilkoro spośród dyrektorów przedszkoli z Trójmiasta i okolic, co myślą o polskim szkolnictwie, jaki powinien być nauczyciel i co, ich zdaniem, szachy wnoszą do rozwoju młodego człowieka.

 

Kim według Pani jest dobry nauczyciel? Czym się odznacza, czy zna Pani takich?

Ewa Słomińska (wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego, dyrektor niepublicznego przedszkola “Panienka z Okienka” w Gdańsku):

Zapytałabym dzieci. One najszybciej wymieniłby cechy wymarzonego nauczyciela. Kiedyś to zrobiłam. Dzieci wymyśliły Panią Łucję i opowiedziały o niej tak: jest dobra, sprawiedliwa, jest jak wróżka, wysportowana, mądra i  śpiewająca, lubiąca dzieci, wymyślająca ciekawe zajęcia, bardzo przyjacielska. A ja dodałabym bardzo odpowiedzialna, podążająca ze zrozumieniem i empatią za dzieckiem, komunikująca się z małymi i dużymi na zasadach wartości, zaufania i partnerstwa. Dobry nauczyciel to człowiek z charakterem…

Beata Stańczuk (wykładowca Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej, dyrektor niepublicznego przedszkola “Dobre Przedszkole” w Gdyni):

Pani Joanna Białobrzeska nauczyciel, pedagog, autor wielu podręczników do nauczania zintegrowanego powiedziała kiedyś, że nauczyciel powinien pracować z dziećmi tak długo, jak długo jest dla nich atrakcyjny. Oczywiście nie chodzi tu o atrakcyjność zewnętrzną, ale o tę wewnętrzną, która sprawi, że uczniowie zechcą wyruszyć z nim w niezwykłą podróż jaką jest edukacja. I ja staram się o tym pamiętać nieustannie. Dlatego też powtarzam niemal codziennie młodym nauczycielom, z którymi pracuję i na zajęciach w Gdańskiej Wyższej Szkole Humanistycznej słuchaczom studiów podyplomowych, że bycie nauczycielem to nauka i poszukiwanie przez całe życie. Warto pamiętać, że to, iż mamy w rubryce zawód wpisane: nauczyciel, nie sprawia, że wiemy wszystko. A czy znam takich nauczycieli? Oczywiście i to bardzo wielu. Z niektórymi miałam okazję pracować, współpracować i wreszcie uczyć się od nich. Są to zarówno nauczyciele z Polski, jak i z zagranicy, gdzie uczestniczyłam w kilku projektach edukacyjnych.

Lidia Żak (dyrektor niepublicznego przedszkola “Akademia Pana Kleksa” w Redzie):

W literaturze spotykamy różne definicje nauczyciela. Według Z. Żukowskiej „nauczyciel to zawód i powołanie, to zdolności wrodzone i wyuczone, to odpowiedni zbiór cech osobowości temperamentu, to umiejętność poświęcania się dla dobra innych osób, to miłość do dzieci. Dobry nauczyciel traktuje swoją pracę jak przygodę edukacyjną i radość w podążaniu za dziećmi/uczniami. Potrafi być prawdziwie zafascynowany odkrywaniem i poznawaniem rzeczywistości widzianej oczami dziecka. W klimacie wzajemnego szacunku i akceptacji różnorodności przygotowuje dzieci do funkcjonowania w prawdziwym życiu, bo „uczymy się dla życia nie dla szkoły”.

Joanna Brożek – Wnorowska (dyrektor niepublicznego przedszkola “Dobry Port” w Gdańsku):

Dobry nauczyciel to taki, który traktuje swój zawód jako „powołanie”. Musi kochać Dzieci, traktować je poważnie i z szacunkiem. Lubić to co robi, dawać dobry przykład swoim zachowaniem, wysławianiem, rozmowami… Z szacunkiem, wdzięcznością i wzruszeniem myślę o moich Nauczycielach: Pani Elżuni z przedszkola, Pani Teresie Leszczyńska, Pani Barbarze Kacperskiej, Pani Alicji Chaberskiej, o Ksiądzu Jarosławowi Ropel…i wielu innych, którzy przyczynili się do tego kim teraz jestem. Za to im dziękuję.

Katarzyna Frąszczak (dyrektor integracyjnego niepublicznego przedszkola “Zdrowy Smyk” w Gdyni):

Dobry nauczyciel to taki, który potrafi nawiązać relacje ze swoimi wychowankami oraz ich rodzicami. Powinien umieć wychować, umieć słuchać tego co mówią do niego uczniowie, uczyć dzieci rozwiązywania podstawowych problemów. Powinien nauczyć rozróżniania dobra od zła. Być miłym, wrażliwym, ale też stanowczym. Jego zadaniem jest pokazywanie dzieciom piękna otaczającego ich świata.

 

Kto jest Pani wzorem pedagogicznym, dlaczego?

Katarzyna Frąszczak:

Moim wzorem pedagogicznym jest oczywiście Janusz Korczak, który swoje dzieci traktował w wyjątkowy sposób. Były dla niego największym skarbem, najcenniejszymi istotami na świecie. Nawet w warunkach zagrożenia życia nie okazywał lęku i strachu. Potrafił wzmocnić dzieci i zapewniał im bezpieczeństwo.

Joanna Brożek – Wnorowska:

Wzorem Pedagogicznym jest dla mnie Św. Jan Paweł II i św. Urszula Ledóchowska. Kochali Boga i Dzieci…

Ewa Słomińska:

Na pierwszym miejscu postawiłabym moich bliskich babcię, mamę, nauczycieli ze szkoły podstawowej i średniej. Po latach pracy moja lista wzorów i autorytetów się poszerzyła. Ostatnio idę za Januszem Korczakiem. Bardzo go rozumiem. Dlatego jest mi łatwo, nie tylko o nim myśleć, ale przede wszystkim traktować go jako przewodnika w mojej pracy z dziećmi.

 

Co sądzi Pani o wprowadzeniu edukacji szachowej w Polsce?

Lidia Żak:

Szachy moim zdaniem to antidotum na wszechobecne komputery, gry komputerowe ogólnie cyberprzestrzeń jako życie wirtualne zamiast realnego. Prawidłowo wprowadzone zasady gry w szachy np. z elementami bajkowymi (nazw figur) mogą zafascynować dzieci (powinny je zafascynować ). Szachy uruchamiają niezwykle cenne obszary mózgu. Dzieci muszą zapamiętać, objąć wzrokiem planszę, przeanalizować ustawienie pionków, uczą się myślenia przyczynowo – skutkowego, bo  muszą przewidzieć konsekwencję swojego działania ( a w dalszym życiu konsekwencję swoich czynów). Uczą się koncentracji i panowania nad emocjami oraz uczą się trudnej sztuki przegrywania ale także radości z wygrywania i szacunku do przeciwnika.

Beata Stańczuk:

Uważam, że jest to świetny pomysł. Zresztą, gdybym była innego zdania nie wprowadzilibyśmy w naszym przedszkolu nauki gry w szachy. Szachy uczą respektowania określonych zasad, jednak ich podstawową zaletą jest wysiłek intelektualny, który to właśnie prowadzi do zwycięstwa. Szachy wspaniale rozwijają myślenie przyczynowo-skutkowe, uczą myślenia strategicznego, wyciszają i mają w sobie coś niezwykle szlachetnego.

Ewa Słomińska:

To nie tylko królewska gra. Na szczęście wróciła do polskiej edukacji w rządowych zapisach. Pozwoli dzieciom, nauczycielom, rodzicom odkryć kilka dodatkowych kompetencji u dziecka, niezbędnych w edukacji  : wyjątkowe myślenie i nie tylko matematyczne, solidną współpracę w tym myśleniu, dzielenie się uwagą i koncentracją, a przede wszystkim spokój ducha, wyciszenie, tak bardzo potrzebne wszystkim dzieciom XXI wieku.

 

Szachy są obecne w Pani przedszkolu. Czy dostrzega Pani rozwój dzieci pod wpływem gry w szachy?

Beata Stańczuk:

Szachy są obecne w naszym przedszkolu już drugi rok. Pamiętam doskonale, że po pierwszych 3 miesiącach nauki przynajmniej połowa dzieci z grupy szachowej zażyczyła sobie, by wśród prezentów pod choinką znalazły się właśnie szachy. Mam też informacje od rodziców, że dzieci, które ukończyły zerówkę w naszym przedszkolu, kontynuują zajęcia szachowe. Szachy to gra, która wymaga myślenia i skupienia i muszę przyznać, że gdy zaglądam do sali, w której odbywają się zajęcia, panuje w niej spokój. Dzieci pochylone nad szachownicami próbują doprowadzić do sytuacji w której powiedzą przeciwnikowi przynajmniej: szach.  W przypadku pracy z najmłodszymi dziećmi bardzo ważna jest osoba prowadząca zajęcia. Nie każdy potrafi zainteresować dzieci tą trudną i wymagającą grą. W naszym przedszkolu udało się to, ale niewątpliwie jest to zasługa pana Michała.

Ewa Słomińska:

Moje długie myślenie o wprowadzeniu tej edukacji w Panience zakończyło się wejściem Pierwszego Ruchu i rozpoczęciem systematycznych zajęć. I dzisiaj, nie wyobrażam sobie, aby dzieci nie uczyły się gry w szachy. Bardzo dziękuję za to wejście. Kiedy toczą się zajęcia to obserwuje je przez okienka w drzwiach. Nie przeszkadzam. Jestem przekonana, ze dzieci nabierają systematycznych kompetencji. Na pierwszy rzut oka widoczna jest postawa gracza. Dzieci, już od początku uczą się współpracy, pracują w parach. Bardzo widoczne jest ich myślenie. Musza podążać za sobą, słuchać prowadzącego nauczyciela, wykonywać ruchy, kontrolować je, analizować, porównywać z tym co juz wiedza o pionkach, skoczkach, wieżach, hetmanach, gońcach, królach. Z dumą wspominam wizytę nauczycieli i pracowników przedszkola z Norwegii. Było to dokładnie 14 sierpnia br. Na podłodze w sali położyłam nasz ogromny zestaw szachów. Przygotowałam siedziska. Powiedziałam kto pomoże rozstawić szachownicę. Natychmiast znalazła się para chętnych dzieci Basia i Tymofy ( dzisiaj są już uczniami I klasy).  Na oczach gości rozegrali partię szachów. Były widoczne wszystkie osiągnięte kompetencje, o których mówiłam wcześniej.  Ukradkiem wszedł do sali chłopiec z innego przedszkola ( w czasie wakacji pełniliśmy dyżur dla dzieci, których przedszkola były nieczynne). Usiadł obok nich, a Tymofy powiedział: nie przeszkadzaj, patrz, potem cię nauczę. I tak stało się. Tymofy stał się instruktorem dla młodszego kolegi.

Ten cały powyższy opis niech będzie dowodem i odpowiedzią na pytanie czy dostrzegam rozwój dzieci ? Właśnie to jest efekt systematycznej pracy nauki w szachy i wspaniały rozwój moich przedszkolaków.

Lidia Żak:

Dzieci w naszym przedszkolu grają w szachy już od pięciu lat( czyli zanim zostały uwzględnione w podstawie programowej) Zawsze wiedziałam, że szachy mają ogromne znaczenie dla rozwoju dziecka, ale brakowało odpowiedniego instruktora ( ja niestety ciągłe nie umiem grać w szachy). Kiedy pojawił się Michał Kanarkiewicz,  młody człowiek z pasją i chęcią wprowadzenia dzieci w tajniki tej królewskiej gry, zrobiłam wszystko żeby szachy stały się cenna ofertą zajęć dodatkowych. O wpływ szachów na rozwój dzieci zapytałam naszą wspaniałą nauczycielkę  Angielikę Biegowską. Oto jej wypowiedź: dzieci szybciej zapamiętują i dłużej koncentrują się na zadaniu, sprawniej przeliczają, potrafią myśleć strategicznie i tworzyć plan działania, doskonalą wyobraźnię i orientację  przestrzenną, rozwijają percepcję wzrokową i powiększają pole widzenia, nabywają umiejętności rozwiązywania problemów ( uwzględniają kilka rozwiązań), rozwijają umiejętność obserwacji i analizy sytuacji, sprawniej stosują instrukcje i rozwiązują zagadki i zadania matematyczno- logiczne. Uczą przestrzegania reguł gry, zdrowego współzawodnictwa i gry fair-play. Największym dobrodziejstwem szachów jest ich wieloaspektowość czyli rozwijanie wielu sfer rozwoju nie tracąc radości i zabawy. Umiejętności nabywane są „niepostrzeżenie” zupełnie „przy okazji”. Szachy porządkują myśli i działania, pobudzają ciekawość i otwierają do poszukiwania nowych możliwości.

 

Na zakończenie ostatnie pytanie. Jaka jest Pani wizja szkoły? Co powinno pojawić się w polskim szkolnictwie: przedszkolach i szkołach, aby podnieść poziom polskiej edukacji?

Joanna Brożek – Wnorowska:

Moją wizją jest szkoła, w której skupimy się na dzieciach. Ich zainteresowaniach i pomysłach. Damy dzieciom miłość, czułość, wesprzemy ich i będziemy wspomagali w rozwijaniu zainteresowań. Póki co giniemy w przepisach i papierach, a zapominamy o tych, którzy są najważniejsi. To oni są naszą przyszłością.

Lidia Żak:

Podstawą dobrej szkoły jest mądry nauczyciel. Wizja mojej szkoły marzeń zawiera się w pedagogice Freineta i w Akademii Pana Kleksa J. Brzechwy.

Beata Stańczuk:

Przedszkole i szkoła moich marzeń to miejsce przyjazne otwarte na potrzeby dzieci i ich rodziców. To kreatywni, nie sfrustrowani nauczyciele, dla których przewodnik metodyczny nie jest wyrocznią. To miejsce, w którym dzieci i uczniowie mają szansę rozwijać swoje zainteresowania i pasje, to brak ciężkich plecaków, to bezpieczeństwo, to praktyczna wiedza i umiejętności pozwalające na lepszy, świadomy udział w życiu społecznym.

Michał Kanarkiewicz:

I tego się trzymajmy, dbajmy o narodową edukację, również szachową. Dziękuję wszystkim Paniom za zaangażowanie i rozbudowane wypowiedzi, a Tobie, Drogi Czytelniku, za poświęcony czas na przeczytanie tego artykułu. Mam nadzieję, że wniesie on wartość do Twojego życia.

Na koniec przygotowałem niespodziankę z okazji obchodów Święta Edukacji Narodowej:

Za darmo możesz przystąpić do grupy, którą uczę osobiście. Nauka gry w szachy online od podstaw. Zapraszam.

Link do grupy na Facebooku:  https://www.facebook.com/groups/1523650864337054/

UWAGA: Oferta obowiązuje tylko do jutra, 14 października, godziny 23:59.

Z szachowym pozdrowieniem,

Michał Kanarkiewicz

Napisz komentarz

Loading...